Reklama
sobota, 5 kwietnia 2025 02:44
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Sprawmy, aby 4-letni Julianek mógł cieszyć się życiem

Nazywa się Julian Balcerzak i mieszka razem z mamą i starszym braciszkiem Tymonem. Właśnie skończył 4 latka, ale nadal nie potrafi chodzić. Towarzyszy mu bardzo rzadki zespół genetyczny, który uprzykrza mu życie. Chłopczyk wymaga żmudnego leczenia i intensywnej rehabilitacji.
Sprawmy, aby 4-letni Julianek mógł cieszyć się życiem
Foto: Andrzej Kopacki

Autor: Na zdjęciu Anna Pietrzyk z synami: Juliankiem (na rękach) oraz Tymonkiem

Julianek jest mieszkańcem naszego miasta. Urodził się z bardzo rzadko występującą chorobą genetyczną - zespołem Wiedemanna-Steinera. Jest to wada, która powoduje opóźnienie rozwoju, niski wzrost, spadek napięcia mięśniowego i charakterystyczne rysy twarzy. Chłopczyk potrzebuje intensywnej rehabilitacji i zabiegów wspomagających. Niestety, to wszystko sporo kosztuje.

Julianek zmaga się z osłabionym napięciem, padaczką i mnóstwem innych zaburzeń.

- Chcę nauczyć się chodzić, cieszyć życiem jak każdy maluszek i wypracować w życiu jak największą samodzielność. Proszę o wsparcie finansowe, które w całości przekazane zostanie na moją rehabilitację. W imieniu swoim, mamy i mojego braciszka z góry przepięknie dziękuję wszystkim darczyńcom - czytamy na stronie Pomagam.pl, za pośrednictwem której można wpłacać tak potrzebne na rehabilitację chłopca pieniądze. 

Dziecko wymaga stałej opieki. Mama Julianka, Anna Pietrzyk każdego dnia dzielnie walczy o to, aby jej synek mógł postawić pierwsze kroki i chodzić samodzielnie.

- Zorganizowałam synkowi zbiórkę na Pomagam.pl. Nie przypuszczałam, że takim echem się ona odbije. Jestem mile zaskoczona tą pozytywną energią i życzliwością, którą okazują nam ludzie. To jest piękne. Jestem naprawdę wzruszona - nie ukrywa w rozmowie z „Lokalną” pani Ania, zaznaczając, że na zespół Wiedemanna-Steinera, cierpi zaledwie kilkoro dzieci w Polsce, a wiedza na temat tej nieuleczalnej choroby jest bardzo skromna. Julianek wymaga indywidualnego podejścia, jeśli chodzi o rehabilitację.

- Ta mutacja, na którą cierpi syn, uaktywnia się w bliżej nieokreślonym momencie życia. Ciężko było zdiagnozować tę chorobę. Gdy Julianek się urodził, to na początku wszystko było dobrze, ale tylko do trzeciego miesiąca życia. Potem pojawiły się problemy z napięciem. Następnie ataki padaczkowe, ale na szczęście jest ich mało, bo jak na razie tylko dwa, więc nie ma wdrożonego leczenia. Nie mogę dopuścić do podwyższenia u niego temperatury, bo właśnie to może spowodować atak. Dlatego chuchamy i dmuchamy na niego, przy okazji rehabilitując - opowiada mama Julianka. - Profesor genetyk, który zdiagnozował u syna tę chorobę, przyznał, że wiedza naukowa na temat zespołu Wiedemanna-Steinera jest naprawdę niewielka. To, co wiem na ten temat, dowiedziałam się tak naprawdę od rodziców dzieci, które mają tę samą chorobę. Jestem z nimi w stałym kontakcie i cały czas wymieniamy się różnymi informacjami. Dlatego wiemy z czym wiąże się ta choroba. Dzięki pieniądzom, które udało się już uzbierać, Julianek uczęszcza na hipoterapię, która przynosi doskonałe efekty. Na szczęście w przypadku Julianka nie jest to choroba postępująca, natomiast rozwój synka jest bardzo powolny. Syn skończył właśnie 4 latka i dalej jest maleństwem przypominającym półtoraroczne dziecko. Ktoś, kto nie wie o jego problemach, myśli że jest po prostu fajnym maluszkiem - dodaje pani Ania.  

Na poniższym zdjęciu urodzinowy tort Julianka z zeszłego tygodnia.

Mama chłopca dzieli się w sieci każdą dobrą nowiną. Uczyniła to również ostatnio za pośrednictwem portalu Pomagam.pl

„Hej kochani!!! Dzięki Waszemu wsparciu mój mały wojownik ma regularną hipoterapię. Kontakt i akrobacje z konikiem o imieniu Karmelką sprawiają Juliankowi mega frajdę. Kochany konik jest naprawdę cierpliwy, a na efekty jego współpracy z Juliankiem nie trzeba było długo czekać. Julianek już pięknie łapie właściwe wzorce i wierzę że dzięki Karmelce już niedługo postawi swoje pierwsze kroczki. Zaczął dźwigać pupę i stara się pomalutku przekładać nóżki do raczkowania. Dla nas to mega sukces!!! Leczy także Wasza dobra energia wysyłana w kierunku Julianka i za nią jesteśmy również bardzo wdzięczni. Dziękuję kochani, że jesteście z nami Julianek&Tymonek&mama Ania”.

Wsparcia chłopcu udzielił też Klub Sportowy Koziołek, który w trakcie dwóch weekendowych imprez zorganizowanych 17 i 18 października na kozielskiej wyspie przeprowadził zbiórkę publiczną do puszek na leczenie czteroletniego Juliana.

 Dziękujemy wszystkim zawodnikom za udział w zbiórce! Zebraliśmy dla Julianka 1384 zł! Pieniądze wpłacimy na subkonto chłopca w Fundacji Dzieciom ,,Zdążyć z pomocą", a wszystkich zainteresowanych dalszym wspieraniem Julianka zachęcamy do kolejnych wpłat. Dziękujemy w imieniu mamy chłopca! Jesteście wielcy - nie kryła radości Elżbieta Rams, wiceprezes KS Koziołek.

- Tak naprawdę dzięki „Koziołkom” przełamaliśmy się wychodząc do ludzi. Jestem przeszczęśliwa, że potoczyło się to w tym kierunku - dodaje Anna Pietrzyk.

Zbiórka na rzecz chłopca cały czas trwa. Pieniądze sukcesywnie wpływają. Na dziś w przypadku portalu Pomagam.pl jest to 3230 zł

Wszystkich chętnych zachęcamy do wpłat na konto KLIKNIJ TUTAJ lub na niżej podane konto w fundacji.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

GaBa 23.10.2020 04:40
Współczuję Pani Annie. Wobec orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji płodów z ciężkimi wadami i chorobami wrodzonymi, automatyczną konsekwencją tego orzeczenia powinna być szeroko zakrojona opieka państwa nad matkami i ich ułomnymi dziećmi (jeżeli przeżyły poród). Finansowa w leczeniu i rehabilitacji, jak i pomoc codzienna w fizycznej opiece nad takim potomkiem! Zwłaszcza jeżeli w rodzinie są jeszcze i inne dzieci. Zmuszanie rodziców do...ŻEBRANIA o pieniądze na takie cele?!! To jest szczyt niegodziwości i okrucieństwa!! Bogaty kościół katolicki powinien się do tego dołożyć trochę bardziej jak tylko Caritasem, który nie dociera do małych miejscowości. Tam rozgrywają się najokrutniejsze dramaty w takich rodzinach...

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: MartaTreść komentarza: Piękna inicjatywa. Szkoła powinna współpracować z takim klubem. Syn miał iść do 11, ale już się cieszy że pójdzie do 5. Będzie miał blisko mistrzów.Data dodania komentarza: 4.04.2025, 20:48Źródło komentarza: ZAKSA objęła patronat nad klasą sportową o profilu siatkarskimAutor komentarza: Mieszkańcy ->Tak Trzymać!Treść komentarza: Piękna Inicjatywa bardzo dobrze oby tylko na tym nie ustawano idee tą popieramy.Data dodania komentarza: 4.04.2025, 19:30Źródło komentarza: Najlepsza na Opolszczyźnie. Uczennica I LO będzie reprezentować nasz region w etapie centralnymAutor komentarza: KoźlaninTreść komentarza: Przestańcie bawić się za społeczne pieniądze. Tu rada młodzieżowa, tam rada seniorów... Coraz wyższe czynsze każecie płacić mieszkańcom by zaspokoić finansowo jakieś fanaberie zarządu miasta i zabawy dzieci oraz staruszków.Data dodania komentarza: 4.04.2025, 16:42Źródło komentarza: Nowa nagroda w Kędzierzynie-Koźlu. Młodzi będą honorować dorosłych. ZDJĘCIAAutor komentarza: KoźlaninTreść komentarza: Dobrze że redakcja porusza temat bezpieczeństwa p.-powodziowego. Zacznę od tego że jest informacja iż będzie remont zbiornika Racibórz Dolny. Usuną usterki, które pojawiły się przy wrześniowej powodzi. Co to może oznaczać ? Że jak widać nowo powstała konstrukcja nie daje sto procentowego bezpieczeństwa. Wały to nie tylko budowa nowego obwałowania ale konserwacja i remonty już będących wałów co na pewno zwiększa bezpieczeństwo przed powodzią. Obwałowanie przeciwpowodziowe wraz z zastawką na potoku Lineta od ul. Głubczyckiej do ul. Bolesława Chrobrego. Jeszcze tu trzeba dodać potok Golka. No cóż tu miasto nie ma się czym chwalić. Gdyby był wyższy poziom wody w Odrze w ubiegłym roku ponownie po przez w/w potoki Koźle a przynajmniej część była by znów zalana. Tu się też kłania obsługa (a właściwie jaj brak) i konserwacja urządzeń hydrotechnicznych na w/w potokach w tym z zasuwami przy Raciborskiej i Łukasiewicza. Nikt nie kontroluje stanu technicznego wymienionych urządzeń. I tak np. przeciek zasuwy na potoku Młynówka we wrześniu w trakcie powodzi. A Koźle nie zostało odcięte i zabezpieczone zasuwami przy Łukasiewicza oraz Raciborska. I w końcu marne zarządzanie kryzysowe. P. Nowosielska zdezerterowała w trakcie zagrożenia a p. Maruszczak nieudolnie tylko uspokajał. Żadnych konkretnych decyzji. Co narażało mieszkańców na niebezpieczeństwo powodziowe. Chyba czas wyciągnąć wnioski i dokonać zdecydowanych decyzji w sprawie bezpieczeństwa p.-powodziowego w tym zbudować zbiornik w Kotlarni. Bo sytuacja może się powtarzać ....Data dodania komentarza: 4.04.2025, 16:38Źródło komentarza: Wałów przybywa, jednak tempo prac pozostawia wiele do życzenia R Autor komentarza: Rychu, taki lepszy Ryszard.Treść komentarza: I komu to przeszkadzało? Na kozielskim rynku spotykali się Niemcy, Ślązacy, Polacy, Żydzi. Mieszkali obok siebie, robili interesy, świadczyli sobie usługi... Wojna to głupota, ale ludzkość to 80% debile zgodnie z zasadą Pareto. Dzięki temu My w PiS tak wiele w Polsce osiągnęliśmy i nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Nawrocki 80% głosów.Data dodania komentarza: 4.04.2025, 13:11Źródło komentarza: 80 lat temu władza ludowa przybyła na ziemię kozielskąAutor komentarza: JaTreść komentarza: A na dole cmentarz jeńców francuskich. Obecnie na jego części znajduje się żłobek i plac zabaw. Nie ma za co.Data dodania komentarza: 4.04.2025, 11:13Źródło komentarza: Czym był „Schwarzer Kater”, czyli „Czarny Kocur” na kozielskim os. Zachód
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 7°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1012 hPa
Wiatr: 9 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna