Reklama
piątek, 4 kwietnia 2025 18:16
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Pamiętnik kobiety w turbanie

Ja, łysa matka. Matka bez włosów. Nie ukrywam przed dziećmi swojej choroby, swojej inności. Mówię im: mam alopecię, to ona sprawia, że moja głowa jest wyjątkowa. Nie, nie wstydziłam się swojej fryzury. Nie, nie wyskubałam sobie brwi. Ani rzęs. Nie, nie zarazisz się. To alopecja - tak o swojej chorobie mówi bohaterka tego materiału, była mieszkanka Kędzierzyna-Koźla, absolwentka I LO im. Henryka Sienkiewicza.
Pamiętnik kobiety w turbanie
foto: archiwum prywatne

Autor: Nie silę się na oryginalność. Nie próbuję się wyróżnić. Czasem chcę się schować. Z alopecją to nie takie proste - mówi Magdalena Schatt-Skotak

W tych czasach, gdy agresja i bezduszność dominują nad ludzką wrażliwością, coraz trudniej o tak szczere i trudne wyznania. A jednak są jeszcze wyjątkowi ludzie, którzy potrafią otworzyć się na świat i mówić głośno o jego różnych obliczach.

Nasza rozmówczyni mieszka obecnie w Opolu. Kobieta zmaga się z chorobą, która doświadcza w pewnym stopniu także jej bliskich. Alopecja to choroba, która może pojawić się w każdym momencie życia. Niezależnie od płci, wieku, aktywności czy stosowanej diety. Bohaterka tego materiału usłyszała kiedyś od jednej z lekarek, że jest to „defekt kosmetyczny”, jednak obecnie medycyna uznaje alopecję za jednostkę chorobową. Często towarzyszą jej inne poważne choroby jak bielactwo,
czy też zapalenie tarczycy (Hashimoto), choć pani Magdalena jest tą „szczęściarą”, że choruje tylko na alopecję.

Ta historia pokazuje, że choć ż
ycie nie jest bajką, to często pisze niezwykłe i piękne scenariusze. Internetowe wpisy naszej rozmówczyni, to swoista i pełna nadziei kronika losów kobiety, która mimo przeciwności losu, jest pogodną i nadzwyczaj życzliwą osobą. Można się o tym przekonać, czytając wszystko to, co zamieściła w sieci.  
  

- Nazywam się Magdalena Schatt-Skotak, mam trzydzieści pięć lat, dwoje dzieci i łysą głowę. To w tej łysej głowie powstał pomysł, by stworzyć książeczkę dla dzieci o alopecji, chorobie, z którą się zmagam - napisała nasza bohaterka.

Alopecja to autoimmunologiczna choroba, która polega na utracie włosów. Ryzyko pojawienia się tego schorzenia dotyka około 2% populacji.

Płacz przynosi ulgę

- Łysienie całkowite, powodujące utratę całego owłosienia wraz z rzęsami i brwiami jest jego najrzadszą postacią, z którą i ja się zmagam. W szpitalu poznałam kobietę, która straciła swoje włosy w jedną noc. Zwykle trwa to dłużej. Lecą ci nie tylko włosy, ale też łzy. Płaczesz z wielu powodów. Ci, którzy mają włosy, mówią ci: „głowa do góry, to tylko włosy, szkoda łez”. Tak jak po śmierci bliskiego, po odejściu ukochanego, po utracie ciąży czy mleka podczas karmienia piersią, tak po stracie włosów - masz prawo do żałoby. Płacz, jeśli przynosi to ulgę - przekonuje pani Magdalena.

Dla niej p
oczątek roku sprzyja podejmowaniu nowych wyzwań, wprowadzaniu w życie układanych w głowie planów, które funkcjonowały jedynie w sferze marzeń.

- Jednak dla mnie przełomowy był nie Nowy Rok, a zwyczajny poranek majowy. Wypiłam kawę, a potem zrobiłam sobie zdjęcie i napisałam kilka słów o swojej chorobie. O życiu z alopecją, chorobą  w której organizm traktuje własne włosy jako ciała obce
- wyjaśnia pani Magdalena, która od pewnego czasu zaczęła publikować na Instagramie zdjęcia i teksty na temat alopecji. Otrzymała tam wiele ciepłych komentarzy i ogromne wsparcie.

- Nadszedł czas, by za to dobro podziękować, by swoje doświadczenia przekuć w konkretne działania. Będę Was o nich informowała. I będę Was bardzo potrzebowała. Bądźcie czujni - napisała tajemniczo.


To był impuls

Kiedyś w przedszkolnej szatni jedna drobna pięciolatka krzyczała na całe gardło: A mama Hani jest łysa!

- Zaskoczyło mnie to, jak bardzo moja inność odbija się na moich dzieciach, jak je stygmatyzuje, wpycha do worka z napisem: dziwne dzieci dziwnej mamy. Kiedy dotyka cię choroba, która zmienia Twoje ciało na zewnątrz, to, że jesteś chory, przestaje być tylko twoją sprawą. Nagle ciężar Twojej inności spada na Twoich bliskich. Pomyślałam o innych dziwnych mamach i ich dzieciach, które tej dziwności nie widzą. O dzieciach, które zaskoczone milczą, gdy ktoś śmieje się z ich mam. Tak jak milczała moja Hania. To dla nas wszystkich napisałam „Łysolkę i Długowłosego”. By było nam łatwiej zrozumieć, rozmawiać, zaakceptować - tłumaczy Magdalena Schatt-Skotak, która w  rozmowie z nami przyznała, że chce w ten sposób pomóc innym dzieciom i pokazać z jak nieprzyjemnymi sytuacjami mogą się zetknąć. Zwłaszcza dzieci narażone są na takie traktowanie. Być może ta książeczka będzie impulsem do tego, by pedagodzy zaczęli rozmawiać z dziećmi na temat inności, empatii, czy akceptacji.


Na światło dzienne

Panią Magdę namawiano do wydania książki dla dzieci o alopecji, jednak jak sama przyznaje, to nie takie proste, gdy nie ma się funduszy i wiary we własne możliwości.

- Ale gdy ma się wokół ludzi, którzy cię wspierają, pomagają, wierzą w ciebie bardziej niż ty sam, to łatwiej wówczas otworzyć szufladę i zacząć działać. Są choroby, które można tylko przetrwać. Z moją chorobą żyje się do końca. Bez włosów też można żyć - ale żyje się trudniej. Moja książka pomaga przetrwać najmniejszym, a zrozumieć każdemu. Aby mogła nieść informację i pomoc, musi opuścić szufladę - wyjaśnia.

Zbiórka pieniędzy na wydanie „Łysolki i Długowłosego” ruszyła na stronie polakpotrafi.pl nieco ponad tydzień, bo 5 lutego.

Więcej na ten temat w najbliższym wydaniu Nowej Gazety Lokalnej


Zachęcamy też do wsparcia projektu:

„Łysolka i Długowłosy”



Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mama 17.02.2020 19:48
Dziękuję za opisanie historii Pani Magdaleny, moja córeczka straciła włosy, brwi i piękne rzęsy w wieku 2,5 roku. Trzymam kciuki za wydanie "Łysolki i Długowłosego".

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: KoźlaninTreść komentarza: Dobrze że redakcja porusza temat bezpieczeństwa p.-powodziowego. Zacznę od tego że jest informacja iż będzie remont zbiornika Racibórz Dolny. Usuną usterki, które pojawiły się przy wrześniowej powodzi. Co to może oznaczać ? Że jak widać nowo powstała konstrukcja nie daje sto procentowego bezpieczeństwa. Wały to nie tylko budowa nowego obwałowania ale konserwacja i remonty już będących wałów co na pewno zwiększa bezpieczeństwo przed powodzią. Obwałowanie przeciwpowodziowe wraz z zastawką na potoku Lineta od ul. Głubczyckiej do ul. Bolesława Chrobrego. Jeszcze tu trzeba dodać potok Golka. No cóż tu miasto nie ma się czym chwalić. Gdyby był wyższy poziom wody w Odrze w ubiegłym roku ponownie po przez w/w potoki Koźle a przynajmniej część była by znów zalana. Tu się też kłania obsługa (a właściwie jaj brak) i konserwacja urządzeń hydrotechnicznych na w/w potokach w tym z zasuwami przy Raciborskiej i Łukasiewicza. Nikt nie kontroluje stanu technicznego wymienionych urządzeń. I tak np. przeciek zasuwy na potoku Młynówka we wrześniu w trakcie powodzi. A Koźle nie zostało odcięte i zabezpieczone zasuwami przy Łukasiewicza oraz Raciborska. I w końcu marne zarządzanie kryzysowe. P. Nowosielska zdezerterowała w trakcie zagrożenia a p. Maruszczak nieudolnie tylko uspokajał. Żadnych konkretnych decyzji. Co narażało mieszkańców na niebezpieczeństwo powodziowe. Chyba czas wyciągnąć wnioski i dokonać zdecydowanych decyzji w sprawie bezpieczeństwa p.-powodziowego w tym zbudować zbiornik w Kotlarni. Bo sytuacja może się powtarzać ....Data dodania komentarza: 4.04.2025, 16:38Źródło komentarza: Wałów przybywa, jednak tempo prac pozostawia wiele do życzenia R Autor komentarza: Rychu, taki lepszy Ryszard.Treść komentarza: I komu to przeszkadzało? Na kozielskim rynku spotykali się Niemcy, Ślązacy, Polacy, Żydzi. Mieszkali obok siebie, robili interesy, świadczyli sobie usługi... Wojna to głupota, ale ludzkość to 80% debile zgodnie z zasadą Pareto. Dzięki temu My w PiS tak wiele w Polsce osiągnęliśmy i nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Nawrocki 80% głosów.Data dodania komentarza: 4.04.2025, 13:11Źródło komentarza: 80 lat temu władza ludowa przybyła na ziemię kozielskąAutor komentarza: JaTreść komentarza: A na dole cmentarz jeńców francuskich. Obecnie na jego części znajduje się żłobek i plac zabaw. Nie ma za co.Data dodania komentarza: 4.04.2025, 11:13Źródło komentarza: Czym był „Schwarzer Kater”, czyli „Czarny Kocur” na kozielskim os. ZachódAutor komentarza: Życzący Sukcesu.Treść komentarza: Oby dla kochających Gofry nie braknie w tej wiośnie ,a jak zima będzie to nawet na zimę to ciepły gofr jak szybko ogrzeje tak jak sam zapach słodkich gofrów ciągu roku skoro zapiekanka na ciepło robiona to gofry również ciągu roku mile by było widziane, tak samo fajnie że Franek na Kółkach więc dostawa też możliwa by była to super.Data dodania komentarza: 4.04.2025, 02:07Źródło komentarza: Od marzeń do realizacji. "Przystanek u Franka" - lokalny foodtruck ze smakami dzieciństwa w KoźluAutor komentarza: KucharTreść komentarza: seksualizacja w społeczeństwie za sprawą wyznawców pislamu postępuje.Data dodania komentarza: 3.04.2025, 22:28Źródło komentarza: Kędzierzyn-Koźle: członkowie PiS i Klubu GP upamiętnili 20. rocznicę śmierci Jana Pawła IIAutor komentarza: GeosTreść komentarza: No tłumy przyszły.Data dodania komentarza: 3.04.2025, 22:25Źródło komentarza: Kędzierzyn-Koźle: członkowie PiS i Klubu GP upamiętnili 20. rocznicę śmierci Jana Pawła II
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 19°C Miasto: Kędzierzyn-Koźle

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 8 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Moja Gazetka - strona główna