Pierwszy pojedynek tych drużyn odbył się w hali "Globus" w Lublinie 29 marca. Komplet publiczności na trybunach obejrzał niezłe widowisko, pełne długich wymian i efektownych akcji, ale po końcowym gwizdku sędziego miejscowa publiczność nie miała powodów do zadowolenia. Goście z Kędzierzyna-Koźla zwyciężyli 3:1 (23:25, 25:17, 25:20, 25:19) i przed rewanżem są w zdecydowanie lepszej sytuacji.
- Bardzo ciężko grało się w Lublinie, bo po drugiej stronie siatki stał bardzo dobry zespół. Cieszy nas to zwycięstwo, ale tak naprawdę jeszcze niczego nie daje. Musimy być cały czas skoncentrowani i pracować, by polepszyć naszą grę. W kolejnym spotkaniu musimy zaprezentować się jeszcze lepiej, bo dobrze wiemy, jak zmotywowany przeciwnik przyjedzie do Kędzierzyna - mówił tuż po meczu dla ZAKSAtv Bartosz Kurek. - Gratulacje dla moich kolegów z drużyny, bo rozegrali fantastyczny mecz. Po raz kolejny w tym sezonie zagraliśmy jak prawdziwa drużyna. Każdy dał z siebie wszystko. Zwodnicy, którzy wchodzili z ławki, bardzo pomogli i też coś dołożyli do tego zwycięstwa. Gratulacje dla całego zespołu i jedziemy dalej - dodał MVP.
- Pierwszy set może nie poszedł po naszej myśli, ale w kolejnych było już tak, jak chcieliśmy. Spełniliśmy swoje założenia taktyczne i dużo lepiej nam się grało. Pod koniec Marcin Komenda próbował jeszcze coś zmieniać, ale nie wpłynęło to już na wynik i udało nam się wygrać mecz - stwierdził po spotkaniu w Lublinie Mateusz Poręba.
Rewanż w hali "Azoty" odbędzie się we wtorek 1 kwietnia o godz. 20.30. Jeśli ZAKSA zwycięży, to awansuje do półfinału, a jeśli Bogdanka będzie górą, to trzecie decydujące spotkanie rozegrane zostanie w Lublinie w niedzielę 6 kwietnia o godz. 14.45.
- Ten mecz może potoczyć się zupełnie inaczej. Drużyna z Lublina jest pod dużą presją, gdyż przegrała pierwsze starcie. Nie odważę się użyć słów, że mieliśmy je pod kontrolą, ale zagraliśmy dobrze. Przeciwnik na pewno odrobi lekcje i będzie chciał się nam przeciwstawić. Jesteśmy przygotowani na to i na pewno będą grzmoty - zapowiada nieco tajemniczo wtorkowy pojedynek Karol Urbanowicz.
- Gramy u siebie i początek meczu będzie bardzo ważny. Musimy od pierwszych piłek narzucić presję na rywala. Kluczowe będą te same elementy, co w pierwszym meczu, czyli zagrywka i przyjęcie. Bogdanka ma świetnie zagrywających zawodników i jeśli poradzimy sobie z ich serwisem to możemy kontrolować przebieg gry. A jeśli goście się wstrzelą to może być ciężki pojedynek - dodał Igor Grobelny.
W pozostałych parach ćwierćfinałowych padły następujące wyniki: JSW Jastrzębski Węgiel - Steam Hemarpol Norwid Częstochowa 3:0 (25:17, 25:19, 26:24) - rewanż 1 kwietnia o godz. 17.30; PGE Projekt Warszawa - PGE GiEK Skra Bełchatów 3:0 (25:23, 25:23, 27:25) - rewanż 5 kwietnia o godz. 17.30, Aluron CMC Warta Zawiercie - Asseco Resovia Rzeszów 3:1 (25:21, 25:18, 21:25, 25:21) - rewanż 5 kwietnia o godz. 14.45.
Napisz komentarz
Komentarze