Lokalna24 Kędzierzyn Koźle wiadomości z miasta i powiatu

Trentino Diatec przegrało z ZAKSĄ 2:3 (25:23, 22:25, 25:27, 25:21, 15:17) w meczu piątej kolejki siatkarskiej Ligi Mistrzów. Zespół z Kędzierzyna-Koźla odzyskał prowadzenie w grupie E i już zapewnił sobie awans do fazy play-off tych rozgrywek.

ZAKSA przystąpiła do meczu osłabiona brakiem Sama Deroo, który w ostatnim meczu skręcił kostkę i musi oszczędzać nogę. Belga w wyjściowym składzie zastąpił Rafał Szymura. Młody przyjmujący miał sporo pracy, bo rywale celowali w niego zagrywką. A w tym elemencie Włosi mocno ryzykowali, momentami odrzucających naszych zawodników od siatki.

 

Pierwsza partia była wyrównana i prowadzenie zmieniało się co kilka minut. Przy stanie po 19 na blok nadział się Maurice Torres, a za moment kontrę skończył Uros Kovacevic. Dwupunktową zaliczkę gospodarze utrzymali do końca. Jeszcze w ostatniej akcji nasi siatkarze sugerowali błąd ustawienia rywali, co doprowadziłoby do remisu 24:24, ale słowacki sędzia Juraj Mokry nie uznał tych sugestii.

 

Jeszcze bardziej emocjonująca była druga odsłona. Mistrzowie Polski rozpoczęli znakomicie, a po dwóch atakach i asie serwisowym Maurice Torresa prowadzili 6:1. Gospodarze ochłonęli i punkt po punkcie zaczęli odrabiać starty. W końcu doprowadzili do remisu. Losy seta rozstrzygnęły się w końcówce. Przy stanie po 21 w polu zagrywki pojawił się Mateusz Bieniek. Nasz środkowy huknął dwa asy, a Łukasz Wiśniewski dołożył blok na Filippo Lanzie i kędzierzynianie nie oddali już prowadzenia.

 

Wicemistrzowie Włoch prowadzili przez większą część trzeciego seta (3:1, 6;3, 11:8, 21:17). Jednak końcówka należała do gości. Od stanu 19:22 ZAKSA wygrała trzy akcje z rzędu. Rozgorzała fantastyczna walka punkt za punkt. W końcu przy remisie 25:25 Mateusz Bieniek skończył krótką, a za moment Rafał Buszek huknął zagrywką i nasi siatkarze objęli prowadzenie w meczu.

 

Niestety naszym zawodnikom nie udało się utrzymać wysokiej dyspozycji w czwartej partii. Trentino przejęło inicjatywę i grało zdecydowanie lepiej. W pewnym momencie przewaga Włochów urosła już do siedmiu punktów (17:10) i stało się jasne, że losy meczu rozstrzygną się w tie-breaku.

 

O tym, ze siatkówka jest piękna kibice mogli przekonać się w decydującej odsłonie. Trentino odskakiwało, ale ZAKSA potrafiła odrabiać straty (3:1, 3;3, 9:6, 9:9). Jednak kiedy Włosi mieli już setbola (14:11), chyba nikt nie wierzył, że zawodnicy z Kędzierzyna-Koźla odwrócą losy meczu. Przy trudnych zagrywkach Mateusza Bieńka nasi doprowadzili do remisu. Przy stanie po 15 Rafał Buszek skończył ważną akcję, a w kolejnej Filippo Lanza zaatakował w aut i mistrzowie Polski po raz drugi pokonali wicemistrzów Włoch.

 

Trentino: Luca Vettori, Uros Kovacevic, Aidan Zingel, Filippo Lanza, Simone Giannelli, Eder Francis Carbonera, Matteo Chiappa (libero), Daniele De Pandis (libero) oraz Jan Kozamernik, Renee Teppan

ZAKSA: Benjamin Toniutti, Mateusz Bieniek, Rafał Buszek, Rafał Szymura, Łukasz Wiśniewski, Maurice Torres, Paweł Zatorski (libero) oraz Kamil Semeniuk, Sławomir Jungiewicz, Marco Falaschi

Ilość ocen (0)

0 na 5 gwiazdek
  • Brak komentarzy