Lokalna24 Kędzierzyn Koźle wiadomości z miasta i powiatu

Po zwolnieniu z funkcji trenera reprezentacji Polski Ferdinando de Giorgiego, PZPS czeka nie lada wyczyn. Muszą znaleźć szkoleniowca, który pomoże Biało-Czerwonym odbić się od dna. Poprzedni wybór zarządu zakończył się blamażem i wszystko wskazuje na to, że tym razem będzie podobnie. Tli się jeszcze światełko nadziei, że postanowieniem prezesa Kasprzyka na nowy rok będzie większy profesjonalizm. Póki co, władze związku są nastawione na to, aby funkcję selekcjonera pełnił polski trener. Pytanie, jakie się nasuwa w tej kwestii – po co? Dlaczego osoby zarządzające siatkówką uparły się na fachowca, którego nie mamy? Obecnie nie widać żadnego trenera, który nadawałby się na tak poważne zadanie, jakim jest prowadzenie kadry.

 

 

W celu udowodnienia tej tezy można przejrzeć CV potencjalnych kandydatów. Piotr Gruszka, trzynaste i dziesiąte miejsce w PlusLidze, krótki epizod w roli drugiego trenera kadry. Czytając wypowiedzi osób z zarządu, okazuje się, że jest to najpoważniejszy pretendent do objęcia trenerskiego stołka. Jakub Bednaruk – chyba jedyny z Polaków, który w swojej karierze trenerskiej pokazał charyzmę, to dzięki niemu szersze grono kibiców dowiedziało się kim jest Artur Szalpuk czy Bartłomiej Lemański. Jego największą zaletą jest fakt, że bardzo dobrze radzi sobie w pracy z młodzieżą, pytanie, jak udałoby się mu ze starszymi zawodnikami, szczególnie tymi bardziej krnąbrnymi. Mimo wszystko jest to wciąż za mało, żeby ryzykować i pozwolić mu na prowadzenie kadry. Poza tym pojawiają się takie nazwiska jak, Pawlik, Kowal, Prygiel. Każdy z tych szkoleniowców nie ma żadnego doświadczenia w pracy z seniorską reprezentacją. Trudno jest więc zaufać komuś, kto nie może potwierdzić swoich kwalifikacji. Temat, który polski trener mógłby zostać trenerem kadry jest ciekawym tematem dla zakładów bukmacherskich. Expekt kod promocyjny byłby zapewne przydatny w obstawianiu jaki Polak nadał by się na narodowego selekcjonera.

 

W międzyczasie pojawiła się informacja, że kadrę chciałby przejąć Vital Heynen. Belg w siatkarskim świecie to uznana marka poprowadził Niemców do pierwszego w historii brązowego medalu na mistrzostwach świata, a w minionych mistrzostwach Europy zajął czwarte miejsce z belgijską kadrą. Heynen uznawany jest za jednego z najbardziej charakterystycznych, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, szkoleniowców. Bez znaczenia, z jaką reprezentacją współpracował, było w tym widać jakąś logiczną całość. Mimo że dookoła Belga jest zawsze chaos, to jego drużyny pokazywały swój styl i osobowość. Nie były to mdłe zespoły, grające prostą siatkówkę, ale cieszące oko, nawet najbardziej wybrednego kibica. Jeśli PZPS tym razem znów odrzuci kandydaturę selekcjonera z prawdziwego zdarzenia, to może czas najwyższy zastanowić się nie nad zmianą trenera, ale prezesa zarządu.

Ilość ocen (0)

0 na 5 gwiazdek

Skomentuj jako zarejestrowany użytkownik

Skomentuj jako gość

0
Komentarz zostanie opublikowany po zatwierdzeniu przez administratora.
REGULAMIN SERWISU Lokalna24.pl.
  • Brak komentarzy