Lokalna24 Kędzierzyn Koźle wiadomości z miasta i powiatu

Podobno jedną z dwóch pewnych rzeczy w życiu są podatki. Danina na rzecz państwa jest wyższa każdego roku. O wysokości podatków na przyszły rok decydowano podczas listopadowej sesji Rady Gminy Cisek. Inwestycje zaś i nadzieje, jakie budzi budowa zbiornika Racibórz Dolny, były tematami, o których rozmawialiśmy z wójtem gminy Cisek Alojzym Parysem.

Nowe stawki maksymalne, ogłoszone w obwieszczeniu Ministra Rozwoju i Finansów z końca lipca, będą wyższe w porównaniu do 2017 r. o 1,9 proc. Choć rady gmin mogą pozostawić stawki podatków i opłat na poziomie z poprzedniego roku, z reguły decydują się na podwyżki.

Jako że podatek od nieruchomości stanowi podstawowy dochód własny gmin, jemu się przyjrzyjmy. Maksymalna stawka obowiązująca w Polsce od 2018 r. w przypadku budynków lub ich części mieszkalnych to 0,77 zł od 1 m sześc. powierzchni użytkowej. Taką też stawkę przyjęli radni w gminie Cisek - jest to wzrost o 2 gr na 1 m sześc. w porównaniu z rokiem 2017.

Więcej zapłacą właściciele budynków lub ich części związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz budynków mieszkalnych lub ich części zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej. Maksymalną stawką przyjętą przez resort jest 23,10 zł od 1 m. sześc. powierzchni użytkowej. W gminie Cisek podatek wzrośnie z 20,12 zł do 20,33 zł za 1 m sześc.

Pracowity przyszły rok

Duże zadania planowane są do realizacji w gminie Cisek w roku 2018. Rozpoczęcie kanalizowania Ciska, termomodernizacja budynku poczty, budowa ścieżki rowerowej biegnącej nieczynną linią kolejową.

Z inwestycjami wiążą się bardzo duże wydatki. Może się okazać, że w gminnej kasie nie będzie wystarczająco dużo środków mogących znacznie wesprzeć fundusze sołeckie poszczególnych wsi.

– Obserwujemy rynek. Niestety, korzystna koniunktura, która panowała dla gmin, mija. Tanio nigdy nie było, ale przyzwoicie – mówi wójt gminy Cisek Alojzy Parys, podkreślając, że oferty w przetargach opiewają na coraz wyższe kwoty.

Cieszy rozmówcę finalizacja gruntownej przebudowy 1,5-kilometrowego fragmentu drogi relacji Cisek-Zakrzów. Realizację części jednej z ważniejszych inwestycji drogowych w gminie Cisek umożliwiły środki pozyskane przez powiat kędzierzyńsko-kozielski we współpracy z gminą, przez którą przebiega powiatówka.

Na swoją kolej czeka kolejny odcinek drogi z Sukowic do Zakrzowa. Droga jest w fatalnym stanie, powinna właściwie zostać wyremontowana na całej długości – aż do skrzyżowania z drogą krajową. W bliżej nieokreślonej przyszłości przebudowy musi się też doczekać około kilometrowy odcinek drogi powiatowej w Roszowicach.

Czekając na Racibórz

Nie tylko zniszczone drogi spędzają sen z powiek mieszkańcom i urzędnikom wielu polskich gmin. W nadodrzańskich miejscowościach regionu strach przed wielką wodą jest wciąż niebezpodstawny. Konferencja odrzańska „Odra 20 lat po powodzi – stan obecny, perspektywy, szanse”, zorganizowana w listopadzie w Zakrzowie przez marszałka województwa opolskiego i starostę powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego, nie dała odpowiedzi, co dalej.

– Powódź z 1997 r. na konferencji była tylko w Kędzierzynie, Opolu i Wrocławiu – podsumowuje wójt Parys. Podkreśla, że małe gminy zawsze miały pod górkę. – Zaczęliśmy obwałowywać gminę po powodzi z 1997 r. Przymiarki czyniono już po powodzi z 1985 r., tak by przynajmniej podwyższyć wały istniejące jedynie na odcinku Biadaczów-Landzmierz; na pozostałym fragmencie były tylko groble.

Katastrofalna nie tylko dla nas powódź z 1997 r., o bardzo szerokim zakresie, obudziła wyobraźnię rządzących, którzy zdecydowali, że trzeba coś z tym tematem zrobić – dodaje.

Trzymać rękę na pulsie

Rozmówca przypomina, że jednym z pierwszych pomysłów, jakie pojawiły się po powodzi, było stworzenie z Ciska polderu zalewowego. Dopiero upór i protesty sprawiły, że zrezygnowano z idei i zaplanowano budowę wałów ciągłych wzdłuż Odry. Mają one jednak sens razem ze zbiornikiem Racibórz Dolny, który mógłby przyjąć ok. 170 mln metrów sześciennych wody.

– Należę do optymistów. Zbiornik rodzi się w bólach, ale w końcu musi powstać. Dopiero gdy będzie oddany do użytku, wały spełnią swoją funkcję. W innym przypadku, gdyby przyszła woda, jak w lipcu 1997 r., niestety z naszych wałów nic nie zostałoby – prognozuje wójt Alojzy Parys, z którym rozmawiamy tuż po ogłoszeniu nowego wykonawcy zbiornika; deklarowany termin oddania obiektu do użytku to wciąż koniec roku 2019.

W opinii rozmówcy zbiornik w Raciborzu jest kluczowy pod innym jeszcze względem. Zrealizowano już wiele inwestycji na odcinku sięgającym Wrocławia, a ich funkcjonowanie jest związane ze zbiornikiem, którego wciąż nie ma.

– Poza tym cały czas uważam, że Odra powinna być pogłębiona. Nadmiar kruszyw, zalegający na dnie, powinien być w sposób umiejętny zagospodarowany, co zwiększy retencję i sprawi, że rzeka będzie żeglowna – mówi Alojzy Parys. Podkreśla, że jego gmina również upatruje swojego rozwoju w żeglowności rzeki.

– Zagospodarowanie Odry jest dla nas ważne. Trzymamy rękę na pulsie i uczestniczymy we wszystkich konferencjach związanych z Odrą, organizowanych w Opolu, Wrocławiu czy Katowicach – zaznacza wójt Parys.

Na zdjęciu: wójt gminy Cisek Alojzy Parys

Tekst ukazał się w 45. nr. „Nowej Gazety Lokalnej”

Ilość ocen (0)

0 na 5 gwiazdek

Biorą udział w konwersacji