Lokalna24 Kędzierzyn Koźle wiadomości z miasta i powiatu

Bazując na nowej Lokalnej Strategii Rozwoju na lata 2016-2022, Lokalna Grupa Działania Stowarzyszenie „Euro-Country” ogłasza nabory wniosków o dofinansowanie zadań do realizacji w poszczególnych gminach w niej zrzeszonych. O tym, w jakich obszarach chcą działać gminy skupione wokół stowarzyszenia „Euro-Country”.

Ideą przewodnią lokalnych grup działania jest wspieranie inicjatyw oddolnych, pochodzących od ludzi pragnących zdziałać coś w swojej okolicy. Pomoc pochodzi z zewnątrz, ale inicjatywa jest oddolna.

Co ważne, połowa kwoty przyznawanej LGD, zgodnie z zapisem w strategii, przeznaczana jest na rozwój przedsiębiorczości na obszarach wiejskich.

Mocne i słabe strony obszaru i każdej gminy wiejskiej naszego powiatu, szanse i zagrożenia omawiano podczas spotkań i konsultacji indywidualnych przeprowadzonych w 2015 r. we wszystkich gminach.

Po opracowaniu analizy obszaru, służącej do wyznaczenia głównych celów przedsięwzięć planowanych do realizacji, powołano grupę roboczą do spraw budowania strategii.

Problem, z jakim borykają się wszystkie gminy, jest migracja młodych ludzi. Skupiono się zatem na grupach defaworyzowanych – osobach starszych i młodzieży. Inną bolączką na terenach wiejskich jest hermetyczność i brak współpracy, szczególnie międzygminnej.

Konsultacje pozwoliły też wyznaczyć priorytety. Jednym z nich jest kreowanie wspólnej oferty. Jako że żadna z pięciu gmin wiejskich naszego powiatu nie ma zasobów, które spowodowałyby, że turyści masowo zaczęliby do nas przyjeżdżać, warto te zasoby konsolidować, opracowując markę lokalną.

Stowarzyszenia mają łatwiej

Nabory na środki finansowe wspierające przedsiębiorczość na obszarach wiejskich za nami. Przyszedł czas na nabory na środki do budowania ogólnodostępnej infrastruktury i remontowania zabytków. Osobnym trybem ruszają projekty grantowe – drobne zadania do 15 tys. zł, obejmujące zakup urządzeń rekreacyjnych, wyposażenia siłowni zewnętrznych czy organizacji imprez integracyjnych, aktywizujących, ze szczególnym uwzględnieniem grup defaworyzowanych.

– Nabór wniosków na środki do budowania ogólnodostępnej infrastruktury i remontowania zabytków trwał w dniach 4-18 września. Dotychczas trudnym zadaniem było uzyskanie kosztorysu, w którym refundacja dla JST wynosiła dokładnie 63,63 proc. kosztów kwalifikowanych operacji. Już w trakcie ogłaszania naboru znowelizowano ustawę, której jednak nie mogliśmy jeszcze zastosować, a obecnie jest to bardziej elastyczne, bo można się starać o refundację do 63,63 proc. – wyjaśnia Aleksandra Szlagowska, prezes Stowarzyszenia „Euro-Country”. Zwrot kosztów w takiej wysokości dotyczy jednostek sektora finansów publicznych. Jeśli o refundację stara się stowarzyszenie, może się starać o całość wnioskowanych kosztów kwalifikowanych. Jako że pieniądze są przyznawane na zasadzie refundacji, szczególnie w przypadku stowarzyszeń kluczową kwestią jest posiadanie przez nie środków własnych.

Gra warta świeczki

O jakie środki i na jakie zadania wnioskowano w poszczególnych gminach? Parafia w Bierawie stara się o 93,5 tys. zł, głównie na wymianę instalacji elektrycznej w bierawskim kościele, co pozwoli w przyszłości przeprowadzić kompleksowy remont świątyni.

– W poprzednim okresie programowania pozyskanie środków przez parafie było bardziej obostrzone. W PROW 2007-2013 można się było starać o pieniądze na remont tylko z zewnątrz, tego, co wpływa na zewnętrzny odbiór obiektu, czyli głównie wykonanie elewacji. Dziś przepisy pozwalają na więcej – mówią ogólnie o zachowaniu dziedzictwa lokalnego – tłumaczy prezes Szlagowska. Dodaje jednak, że i tak niemały problem stwarza sformułowanie, iż w ramach kosztów mieści się budowa, przebudowa lub modernizacja.

– Jak podejść do modernizacji obiektów zabytkowych, skoro samo słowo nie istnieje w prawie budowlanym, a konserwator nie uznaje tego określenia w stosunku do zabytków? – zastanawia się prezes „Euro-Country”.

Obecnie można zatem finansować i remonty wnętrz obiektów zabytkowych. Oczywiście, by starać się o pieniądze, wcześniej należało skompletować pełen kosztorys, projekt budowlany, zgodę konserwatora czy pozwolenie budowlane ze starostwa.

O 226 tys. zł ubiega się OSP w Starej Kuźni. Pieniądze sfinansowałyby budowę boiska w sołectwie.

W gminie Cisek tylko działająca przy kościele w Łanach fundacja stara się o środki. Na zagospodarowanie centrum wsi w obrębie świątyni chciałaby pozyskać 274 tys. zł.

Bez dokumentacji ani rusz

Radoszowy i Gościęcin. Każda z tych parafii w gminie Pawłowiczki wnioskuje o nieco ponad 50 tys. zł. W Radoszowach na remont czeka ganek kościoła, a w Gościęcinie chcą kontynuować prace związane z zabezpieczaniem popękanych ścian.

Tylko te dwie parafie z tej gminy zdołały zgromadzić wszelkie dokumenty niezbędne do złożenia wniosku. I choć, jak przyznaje rozmówczyni, dokumentację można uzupełnić, to im mniej poprawek w urzędzie, tym szybciej wnioski powinny zostać sprawdzone.

– Wiemy, że urząd marszałkowski jest w tej chwili zakorkowany, głównie wnioskami z przedsiębiorczości, bo w ich przypadku obligatoryjnym załącznikiem jest biznesplan, a jego dobre opracowanie stwarza spore problemy – wyjaśnia Aleksandra Szlagowska.

W ramach rozbudowy infrastruktury OSP w Maciowakrzu złożyło dwa wnioski na zagospodarowanie centrum wsi: w Grudyni (58 tys. zł) i Pawłowiczkach (119 tys. zł). Ponieważ jednostka OSP działa jako stowarzyszenie, jeśli urząd marszałkowski przychyli się do wniosku, w ramach projektów wykorzystane będą całe kwoty.

Również parafia w Polskiej Cerekwi stara się o środki finansowe – w wysokości 90 tys. zł. Pozwoliłyby one przede wszystkim na wymianę posadzki w kościele w Polskiej Cerekwi. Gmina wnioskuje o pieniądze na budowę boiska przyszkolnego we Wroninie. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, na to zadanie samorząd dostanie 174 tys. zł.

Dwojakiego rodzaju projekty złożyły podmioty z gminy Reńska Wieś.

Samorząd stara się o przebudowę ul. Większyckiej. Zadanie w ramach połączenia dróg na styku miejsc istotnych dla mieszkańców, zgodnie z celem mającym przeciwdziałać wykluczeniu społecznemu, opiewa na kwotę 190 tys. zł (do pozyskania jest 120 tys., czyli 63,63 proc. wartości). Stowarzyszenie Rozwoju Reńskiej Wsi, które chciałoby przebudować boisko przy szkole w Większycach, wnioskowało o 186 tys. zł.

Różni odbiorcy

Olbrzymia część środków z LSR do podziału trafi do beneficjentów, którzy chcą rozwijać przedsiębiorczość na terenach wiejskich i tworzyć centra integracji. Na tzw. zabytki i drobniejsze zadania jest ok. 1 mln zł.

– Pieniądze w strategii jeszcze są, zatem na początku 2018 r. będą kolejne nabory na podejmowanie przedsiębiorczości. Do podziału będzie prawie 700 tys. zł. Chyba że wrócą pieniądze zablokowane w protestach, wówczas kwota zwiększy się do ponad 1 mln zł – mówi Aleksandra Szlagowska. – Zostaną jeszcze granty na tworzenie centrów integracji – około 300 tys., też na początku 2018 r. Wtedy również chcemy stworzyć projekt dotyczący promocji całego naszego terenu, a z końcem tego roku będziemy chcieli złożyć wniosek na projekt współpracy – dodaje.

Co do następnej perspektywy programowania, prezes Szlagowska podkreśla, że dziś nie jest znana. Toczą się dyskusje w ministerstwie, jak w ogóle ma wyglądać proces. Są dwie ścieżki, dwa pomysły na to, jak może on wyglądać. Omawia je rozmówczyni.

– Z jednej strony jest mowa o powrocie do oddolności i aktywizacji, czyli rzeczy miękkich, aby integrować mieszkańców, bo z tym jest różnie. Druga ścieżka – przekształcają nas jeszcze bardziej. Nie ukrywajmy, że przez stosy papierów stajemy się coraz bardziej mikrourzędem marszałkowskim, musimy dopilnować wszelkich procedur, wszystko posprawdzać. Możemy iść zatem jeszcze bardziej w tym kierunku i mieć strategie wielofunduszowe. Wówczas korzystalibyśmy nie tylko z PROW, ale i dodatkowo na przykład z RPO, jak to już jest w dwóch innych województwach. Na razie jednak z doświadczenia tych województw wynika, że z uwagi na małą spójność dokumentów na poziomie krajowym są ogromne problemy z połączeniem środków z RPO i PROW – tłumaczy prezes Szlagowska. Gdyby więc wrócić do oddolności i aktywizacji mieszkańców w podziale środków, na czym polegała pierwotna działalność LGD,  pieniędzy byłoby mniej. Strategie wielofunduszowe wiązałyby się z koniecznością opracowania przez lokalne grupy działania jeszcze większej ilości dokumentów.

Szybsze procedury?

Wszystkie wnioski trafiły do urzędu marszałkowskiego. W pierwszej kolejności będą sprawdzane pod kątem poprawności wyboru – na przykład zgodności z parytetami wyboru.

– Później trafią na listę wniosków oczekujących i będą po kolei weryfikowane zgodnie z przyjęciem – mówi Aleksandra Szlagowska. Prognozuje, że beneficjenci mogą się spodziewać ewentualnych poprawek najprędzej za cztery miesiące. W ubiegłym okresie programowania na poprawę wniosku beneficjent miał 14 dni. Dziś obowiązuje tylko siedem dni, by dostarczyć niezbędne wyjaśnienia i uzupełnienia.

– Jeśli brakuje jakiegoś dokumentu, bez którego nie da się zweryfikować wniosku, gdy potrzebne są wyjaśnienia co do kosztów, to ma się na to tylko siedem dni. Potem podpisanie umowy albo nie. Ministerstwo wyszło z założenia, że powinniśmy więcej pracy poświęcać na tworzenie wniosków – tłumaczy rozmówczyni. Jej zdaniem skrócenie terminu przyspieszy cały proces.

Nowością projekty grantowe

Jeszcze w tym roku Stowarzyszenie „Euro-Country” planuje złożyć dwa projekty grantowe.

– Są one pokłosiem małych grantów, składanych przez beneficjantów we wrześniu. Obejmowały dofinansowanie – w wysokości maksymalnie 15 tys. zł – zadań z dwóch obszarów. Pierwszym z nich jest aktywizacja młodzieży i seniorów z terenu działania stowarzyszenia. Drugim – ochrona zasobów historycznych, przyrodniczych i kulturowych, które w przyszłości mają być promowane – precyzuje Aleksandra Szlagowska.

Na realizację zadań w obu obszarach wpłynęły 22 wnioski, z których tylko jeden nie zmieścił się w limicie. Obejmują głównie budowę siłowni zewnętrznych, organizację warsztatów, zajęć fitness. Dotyczą również utworzenia ogólnodostępnego parku edukacyjnego przy szkole w Mechnicy. Stowarzyszenie z Reńskiej Wsi wnioskowało o środki na identyfikację zasobów i powojennych pomników w miejscowości.

– Oznaczenie „Szlaku psich łap” w Lubieszowie, koncepcja powstania inkubatora przetwórczego, ścieżka przyrodniczo-edukacyjna to inne zadania planowane do realizacji – wymienia prezes „Euro-Country”.

Wszystkie zadania wchodzą w skład całościowego projektu grantowego.

 

Tekst ukazał się w 42. nr. „Nowej Gazety Lokalnej”.

 

Na zdjęciu: Prezes Stowarzyszenia „Euro-Country” Aleksandra Szlagowska podczas „Agrofestiwalu” w Zakrzowie (październik 2017 r.)

Ilość ocen (0)

0 na 5 gwiazdek
  • Brak komentarzy