Lokalna24 Kędzierzyn Koźle wiadomości z miasta i powiatu

Tym razem wszystko rozegrało się bez błysku fleszy. Mało kto nawet zdawał sobie sprawę, że zdarzenie w ogóle miało miejsce. Najważniejsze jednak, że znalezione w kopalni piasku w Kotlarni niewybuchy i niewypał nie zagrażają już ludziom.

Z początku nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w poniedziałek 15 maja podczas pracy koparki bomba została zagarnięta przez jeden z czerpaków, a następnie wyrzucona na taśmociąg. Znalezisko na szczęście w porę zauważono. Na miejsce sprowadzono kierownictwo. Poinformowano policję. Ta wezwała saperów, którzy przetransportowali bombę w bezpieczne miejsce na terenie wyrobiska, umieścili w specjalnie wykonanym dole, zasypali i zdetonowali.

Więcej światła na sprawę rzucają raporty będące w posiadaniu kędzierzyńsko-kozielskiej policji. Okazuje się, że znaleziono nie tylko jedną bombę. – 15 maja na terenie kopalni piasku w Kotlarni, około 5 km za miejscowością Kotlarnia, na taśmociągu została ujawniona przez cywila bomba lotnicza o długości 1,2 m i wagomiarze ok. 350 kg. Obok leżał oddzielony od bomby zapalnik denny – informuje młodszy aspirant Małgorzata Cisowska z Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu. – Kolejno zostały ujawnione dwa inne znaleziska – jeszcze jedna bomba lotnicza i pocisk artyleryjski do 75 mm.

Fakt odkrycia niewybuchów i niewypału zgłoszono policji, która objęła nad nimi dozór. Funkcjonariusze policji zgłosili sprawę wojskowym. Po dwóch dniach – 17 maja – niewybuchy i niewypał zostały zdetonowane przez saperów z Jednostki Wojskowej z Gliwic (JW 4115 Gliwice).

To kolejny taki przypadek w ciągu kilku miesięcy w gminie Bierawa. Pod koniec listopada zeszłego roku operator koparki podczas prac na terenie kopalni żwiru i piasku w Bierawie natrafił w ziemi na ponadmetrowej długości niewybuch z czasów II wojny światowej. Unieszkodliwianiem znaleziska również zajęły się patrole saperskie z gliwickiej jednostki wojskowej. Po kilkudniowych przygotowaniach zdetonowano bombę na miejscu. Niewybuchu nie można było przetransportować na poligon, gdyż był uzbrojony dwoma zapalnikami i znajdował się w stanie, który ze względów bezpieczeństwa uniemożliwiał tę operację.

Dla miłośników uzbrojenia znaleziska, jak te z Bierawy i Kotlarni, stanowią pasjonujący temat do dyskusji. W żadnym jednak wypadku natrafienia na niewybuch czy niewypał nie można działać na własną rękę, a obowiązkowo zgłosić ten fakt policji.

 

Foto: 6. Batalion Powietrznodesantowy w Gliwicach

Na zdj. Prace przygotowawcze pod detonację bomby odkrytej w kopalni w Bierawie w listopadzie ubiegłego roku

Ilość ocen (0)

0 na 5 gwiazdek

Skomentuj jako zarejestrowany użytkownik

Skomentuj jako gość

0
Komentarz zostanie opublikowany po zatwierdzeniu przez administratora.
REGULAMIN SERWISU Lokalna24.pl.
  • Brak komentarzy