Lokalna24 Kędzierzyn Koźle wiadomości z miasta i powiatu

Absolwenci ZSTiO w Azotach zjechali się, by wspólnie świętować 60. urodziny szkoły. Był to świetny pretekst, by spotkać się po latach, powspominać dawne czasy i zobaczyć, jak bardzo zmieniła się placówka.

 

Z okazji jubileuszu szkoły zorganizowano zjazd absolwentów. Uroczystości składały się z kilku części - pierwszą była msza św. w kościele pw. św. Floriana na os. Azoty. Następnie w hotelu "Solidaris" odbyła się część oficjalna z udziałem absolwentów, nauczycieli zarówno obecnych, jak i emerytowanych, włodarzy miasta i przedstawicieli firm związanych ze szkołą. Trzecim etapem było zwiedzanie szkoły i odsłonięcie pamiątkowej tablicy z okazji 60-lecia przed głównym wejściem. Tablicę ufundowali absolwenci. Zrobiono także wspólne zdjęcia. Wieczorem zaś w hotelu "Solidaris" odbył się wielki bal.

 

- Są tu dziś absolwenci z całej Polski i nawet zza granicy. I to jest super, że chcieli przyjechać odwiedzić mury swojej szkoły, powspominać, bo to jest bezcenne. Przygotowania do tego jubileuszu trwały wiele miesięcy, a zaangażowali się w nie aktualni uczniowie szkoły, nauczyciele i osoby zaprzyjaźnione z naszą placówką. Cieszę się, że udało się zgromadzić kilka pokoleń w jednym miejscu - powiedziała Maria Staliś, dyrektor ZSTiO.

 

Niegdyś szkoła kształciła uczniów na potrzeby zakładów w Azotach i Blachowni. Skupiano się na zawodach elektrycznych, elektronicznych, mechanicznych, chemicznych oraz budowlanych. Wtedy szkoła nazywała się Zespół Szkół Zawodowych Zakładów Azotowych Kędzierzyn. Dopiero w 1996 roku połączyła się ona z Zespołem Szkół Technicznych Zakładów Chemicznych Blachownia i tak powstał Zespół Szkół Technicznych i Ogólnokształcących nr 4. Obecnie młodzież kształci się tam w zawodach elektryk, mechatronik, technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej czy informatyk. Natomiast w Zasadniczej Szkole Zawodowej w zawodach operator obrabiarek CNC, elektromechanik pojazdów samochodowych, ślusarz, monter mechatronik i elektryk.

 

- Mój ojciec, który pracował kiedyś w zakładach azotowych zawsze mi powtarzał, że trzeba mieć fach w ręce, a ja od dziecka lubiłem majsterkowanie, więc wybrałem zawód ślusarz-mechanik. Jestem bardzo zadowolony, że chodziłem do tej szkoły. Dzisiaj, kiedy przyjechałem tu po wielu latach, poczułem się, jakbym chodził do tej szkoły w ubiegłym tygodniu - wspominał Leszek Serafin, uczeń w latach 1968-1970.

 

 

 

Więcej przeczytacie w najnowszym wydaniu Nowej Gazety Lokalnej, która ukaże się już we wtorek 9 października.

DSC_0003
DSC_0003
DSC_0006
DSC_0006
DSC_0008
DSC_0008
DSC_0018
DSC_0018
DSC_0019
DSC_0019
DSC_0020
DSC_0020
DSC_0021
DSC_0021
DSC_0023
DSC_0023
DSC_0024
DSC_0024
DSC_0025
DSC_0025
DSC_0027
DSC_0027
DSC_0028
DSC_0028
DSC_0029
DSC_0029
DSC_0033
DSC_0033
DSC_0037
DSC_0037
DSC_0045
DSC_0045
DSC_0047
DSC_0047
DSC_0050
DSC_0050
DSC_0051
DSC_0051
DSC_0057
DSC_0057
DSC_0059
DSC_0059
DSC_0060
DSC_0060
DSC_0063
DSC_0063
DSC_0064
DSC_0064
DSC_0065
DSC_0065
DSC_0067
DSC_0067
DSC_0071
DSC_0071
DSC_0074
DSC_0074
DSC_0077
DSC_0077
DSC_0081
DSC_0081
DSC_0082
DSC_0082
DSC_0090
DSC_0090
DSC_0093
DSC_0093
DSC_0095
DSC_0095
DSC_0097
DSC_0097

Ilość ocen (0)

0 na 5 gwiazdek
  • Brak komentarzy