Lokalna24 Kędzierzyn Koźle wiadomości z miasta i powiatu

Zastępcze targowisko, które znajduje się na placu przy ul. Stalmacha funkcjonuje od środy 1 sierpnia. Część kupców narzeka, inna część jest zadowolona, a niektórzy nie chcą się wypowiadać na ten temat. Podobnie jest z klientami odwiedzającymi targowisko.

 

Stare targowisko przy ul. Damrota w końcu doczekało się remontu. Plac wyglądał już strasznie, a dziury były tak duże, że ciężko się tam chodziło. Miejski Zarząd Budynków Komunalnych postanowił zorganizować zastępczy plac na czas remontu.

 

- Szukaliśmy terenu, który ewentualnie mógłby odpowiadać targowisku i ten przy ul. Stalmacha wydał nam się odpowiedni. Prosiliśmy kupców o pomoc, bo ich propozycje były nie do zaakceptowania. Na pierwsze spotkanie przyjechały 3 osoby i zaakceptowały ten plac - powiedział Stanisław Węgrzyn, dyrektor MZBK w Kędzierzynie-Koźlu.

 

Dla handlowców przygotowano duży namiot, pod którym mieści się prawie 40 stoisk. Nie wszyscy jednak zmieścili się pod namiotem i część z nich na własną rękę musiało zorganizować zadaszenie w postaci małych namiotów, czy też parasoli.

 

- Nie wiedzieliśmy ilu chętnych będzie do sprzedawania, dlatego przygotowaliśmy miejsca pod zadaszeniem dla tych, którzy mieli z nami czynne umowy na starym targowisku przy Damrota. To za nich czułem się odpowiedzialny - podkreślił dyrektor MZBK.

 

Kupcy proponowali różne miejsca zastępcze - na parkingach supermarketów, przed halą Śródmieście, przy starostwie powiatowym, czy też przed krytą pływalnią, gdzie aktualnie także prowadzone są prace remontowe. Nowa tymczasowa lokalizacja nie do końca podoba się niektórym handlarzom, ponieważ jest zbyt daleko od centrum miasta.

 

- Tutaj dużo rzeczy jest niedopracowanych. Urząd miasta wynajął placyk o powierzchni siedmiuset metrów pod namiot dla stałych sprzedawców, a reszta została na lodzie. Największy minus jest taki, że wszyscy narzekają, że jest tutaj jest daleko. Starsi ludzie będą mieć problem z dotarciem do nas, szczególnie w takie upały - mówił Kazimierz Miga, sprzedawca.

 

Zdania jednak są podzielone. Narzekają ci handlarze, którzy nie załapali się na miejsce pod namiotem. Zadowoleni za to są klienci, którzy wcześniej mieli za daleko na targ, a teraz mają okazję przyjść na zakupy na pieszo. Niestety nie można dogodzić wszystkim, bo targowisk musiałoby być w mieście kilka, żeby każdy miał blisko.

 

- Podoba mi się to miejsce, jest przestrzeń, jest czym oddychać i deszcz nam na głowę nie pada. Warunki są o wiele lepsze, niż były na Damrota. I chyba będziemy z żalem stąd wracać - powiedziała pani Krystyna, sprzedawczyni.

 

Nowe targowisko przy Damrota ma zostać oddane do użytku najpóźniej 1 kwietnia 2019 roku. Prośby kupców odnośnie zmian projektu zostały częściowo zaakceptowane. Początkowo wszystkie boksy miały być jednakowe. Targowisko składać się będzie z dwóch rodzajów wiat - otwarte dla samochodów i przemysłowe, a także zamykane boksy. Jak zapewnia dyrektor MZBK, czynsz za wynajem dla stałych kupców nie zostanie podniesiony.

 

DSC_0037
DSC_0037
DSC_0050
DSC_0050

Ilość ocen (0)

0 na 5 gwiazdek
  • Brak komentarzy