Lokalna24 Kędzierzyn Koźle wiadomości z miasta i powiatu

Sporo kontrowersji i dyskusji wywołała nasza ostatnia publikacja na temat Waldemara Cieślaka, mieszkańca Kędzierzyna-Koźla, który znalazł się w publicznym rejestrze sprawców przestępstw na tle seksualnym. Mężczyzna twierdzi, że jest niewinny i że doszło do pomyłki. Ministerstwo Sprawiedliwości podtrzymuje swoją decyzję.

 

Historię Waldemara Cieślaka i jego kryminalną przeszłość opisaliśmy w aktualnym wydaniu "Nowej Gazety Lokalnej". Mężczyzna do świętych nie należy i w więzieniu przesiedział łącznie 22 lata ale zarzeka się, że nigdy nie popełnił przestępstwa seksualnego. Więcej o tym przeczytacie w najnowszym wydaniu "Nowej Gazety Lokalnej" (czytaj w e-wydaniu.)

 

Poprosiliśmy o odniesienie się do informacji przedstawionych przez Waldemara Cieślaka zarówno Sąd Okręgowy w Opolu jak i Ministerstwo Sprawiedliwości.

- Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Opolu z 23 października 1991 r., sygn. III K 52/91 Waldemar C. został uznany winnym przestępstwa na tle seksualnym, wymierzono mu karę 4 lat pozbawienia wolności, skazany dopuścił się również innego przestępstwa i tym samym wyrokiem wymierzono mu karę łączną 8 lat pozbawienia wolności. Wyrok ten,  został utrzymany w mocy wyrokiem Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu – poinformowała nas Aneta Rempalska z biura rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Opolu.

 

- Pan Waldemar Cieślak został zamieszczony i zweryfikowany w rejestrze przestępców seksualnych i te dane są prawdziwe. Został umieszczony ze względu na popełnienie przestępstwa z artykułu 168 kodeksu karnego czyli za działanie ze szczególnym okrucieństwem za czyn popełniony w 1991 roku. Nie ma wątpliwości, że chodzi o tego pana – powiedział nam Jan Kanthak, rzecznik prasowy Ministerstwa Sprawiedliwości.

Mimo tych informacji Waldemar Cieślak nadal utrzymuje, że są nieprawdziwe i zamierza udowodnić, że ma rację.

 

Rodzi się również pytanie dlaczego skazany za gwałt ze szczególnym okrucieństwem mężczyzna otrzymał zgodę na adopcję małoletniej wtedy dziewczynki?

Na to pytanie odpowiedzi będzie szukało Ministerstwo Sprawiedliwości. O wyjaśnienie poprosiliśmy również Sąd Rejonowy w Kędzierzynie-Koźlu, który opublikował postanowienie w tej sprawie. Decyzję po trwającym 10 lat procesie wydała 25 listopada 2010 roku sędzia Mariola Motyka.

- Akta sprawy, która toczyła się przed Sądem Rejonowym w Kędzierzynie-Koźlu zostały przekazane do Sądu Okręgowego w Opolu – poinformowała nas Bogna Witek, prezes Sądu Rejonowego w Kędzierzynie-Koźlu.

 

Jak poinformowała nas Aneta Rempalska z biura rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Opolu, dopiero po wpłynięciu akt sprawy będzie można odpowiedzieć na to pytanie.

Ilość ocen (0)

0 na 5 gwiazdek

Skomentuj jako zarejestrowany użytkownik

Skomentuj jako gość

0
Komentarz zostanie opublikowany po zatwierdzeniu przez administratora.
REGULAMIN SERWISU Lokalna24.pl.
  • Brak komentarzy