Lokalna24 Kędzierzyn Koźle wiadomości z miasta i powiatu

Janusz Czachor, instruktor nurkowania i strażak z kozielskiej jednostki Państwowej Straży Pożarnej spróbuje pobić rekord Guinessa i przepłynie 300 kilometrów pod wodą w ciągu 30 dni.

 

Ta przygoda, która wywodzi się z pasji będzie miała miejsce w Egipcie, a dokładnie wzdłuż linii brzegowej od Marsa Alam, aż do miejscowości Hurghada. Janusz Czachor przepłynie pod wodą 300 000 metrów w ciągu miesiąca. Ten niezwykły wyczyn ma jeszcze jeden cel - pomoc Miłoszowi Klimczakowi, który cierpi na dystrofię mięśniową.

 

- Na miejsce naszego projektu wybraliśmy pełne kolorowych raf wody Egiptu. Pragniemy także, aby nasze wyzwanie pomogło Miłoszowi, który z powodu choroby nie może cieszyć się swobodą ruchu - powiedział Janusz.

 

Janusz Czachor dziennie będzie w wodzie około 10 godzin na głębokościach od 5 do 10 metrów. Asekurować go będzie inny nurek, Tomasz Kwinta, który będzie wymieniać butle i podawać pożywienie. Organizacja ustanawiająca wpis do Księgi Rekordów Guinessa zaproponowała zwiększenie dystansu do 450 km. To o połowę więcej, niż zakładano na początku.

 

- Cały czas staramy się negocjować ten dystans, ale jak będzie trzeba, to podejmiemy się wyzwania i przepłyniemy 450 km. Jednak najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo - powiedział Tomasz Kwinta.

 

Aktualnie Janusz z Tomaszem przebywają w Chorwacji, gdzie przez dwa tygodnie będą wykonywać nurkowania powtórzeniowe, mające na celu sprawdzenie własnych organizmów. Jest to spore wyzwanie logistyczne i techniczne. Nikt do tej pory nie podjął się takiego wyzwania, więc nie wiadomo jak sprawdzi się sprzęt.

 

Jak podkreślają nurkowie, rekord w tym momencie schodzi na drugi plan. Nawet jeśli nie uda im się pokonać tak dużego dystansu w 30 dni, to najważniejsze będą wpłaty na fundację Miłosza Klimczaka. Szczegóły i aktualności można śledzić na ich stronie internetowaj www.300ktodefy.com.

Ilość ocen (0)

0 na 5 gwiazdek
  • Brak komentarzy