Lokalna24 Kędzierzyn Koźle wiadomości z miasta i powiatu

We wrześniu wspominamy dwie daty, które doprowadziły do najtragiczniejszych zdarzeń w historii naszego kraju. 1 września zna chyba każdy. Atak Niemiec hitlerowskich na Polskę uważa się oficjalnie za wybuch II wojny światowej, choć niektórzy historycy wskazują 7 lipca 1937 roku, kiedy to Japonia zaatakowała Chiny.

 

Mniej znaną datą, bo przez wiele lat Polski Ludowej ukrywaną, jest 17 września. To wtedy sowieckie wojska, bez wypowiedzenia wojny, przekroczyły granicę naszego państwa.

O trzeciej rano ministerstwo spraw zagranicznych ZSRS przedstawiło ambasadorowi Wacławowi Grzybowskiemu notę o upadku państwa polskiego, nieistnieniu najwyższych organów władzy i wynikającej stąd konieczności ochrony życia i mienia ludności Zachodniej Ukrainy i Białorusi.

Zdradziecki atak ze wschodu był następstwem tajnego protokołu do paktu Ribbentrop-Mołotow, który zobowiązywał ZSRS do zaangażowania się w konflikt między Polską i III Rzeszą, po stronie Niemców. Stalin wyczekał odpowiedni moment, kiedy większe formacje polskiej armii zostały rozbite, a na wschodzie kraju pozostały jedynie nieliczne i słabo uzbrojone oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza.

 

Dla samotnie walczącej Polski – Anglia i Francja, pomimo wypowiedzenia wojny Niemcom, nie ruszyły z pomocą – był to cios, który przesądził o klęsce wrześniowej. Być może, gdyby Sowieci nie zaatakowali, nasze wojska broniłyby się dłużej i doczekały działań aliantów. Zamiast tego nastąpił czwarty rozbiór i hekatomba narodu polskiego.

 

Ówczesny prezydent Ignacy Mościcki, widząc beznadziejność sytuacji, wydał odezwę do narodu, w której pisał m.in.: „[…] stanęliśmy tedy nie po raz pierwszy w naszych dziejach w obliczu nawałnicy, zalewającej nasz kraj z zachodu i wschodu. […] Na każdego z was spada dzisiaj obowiązek czuwania nad honorem Naszego Narodu w najcięższych warunkach”.

Tego samego dnia władza opuściła kraj, a honoru broniły nieliczne oddziały, które choć dzielnie stawiały opór Armii Czerwonej, to nie miały z nią szans.

 

Sowieci wkraczali do Polski z jasno nakreślonym planem wyniszczenia polskiej inteligencji, a poprzez terror zaszczepiania wśród chłopów i robotników idei komunistycznych. Już 17 września rozpoczęły się mordy na oficerach Wojska Polskiego, które swoje apogeum miały w Charkowie, Katyniu, Smoleńsku czy Twerze.

Setki tysięcy naszych rodaków trafiło na Syberię bądź kazachskie stepy. Wielu nigdy nie wróciło do ojczyzny.

 

17 września oddajmy hołd wszystkim tym, którzy stracili życie i zdrowie przez zaborcę ze wschodu.

Ilość ocen (0)

0 na 5 gwiazdek
  • Brak komentarzy