Lokalna24 Kędzierzyn Koźle wiadomości z miasta i powiatu

Na terenie dawnych zakładów chemicznych w Blachowni nastąpił wyciek substancji ropopochodnej. Doszło do tego wskutek rozszczelnienia rurociągu na jednej z instalacji.

Wersje straży pożarnej i zakładu nieco się różnią.
- Doszło do wycieku kilku metrów sześciennych substancji do tzw. tacy zbiornika, a około metra sześciennego wyciekło do gleby. W akcji uczestniczyło sześć samochodów ratowniczo-gaśniczych i 15 strażaków z Jednostki Ratowniczej „Blachownia” i Państwowej Straży Pożarnej. Trwała ona trzy godziny. Akcja polegała na zabezpieczeniu pianą terenu wokół rozlewiska i postawieniu kurtyn wodnych, żeby zatrzymać rozprzestrzenianie się oparów palnej cieczy – informuje kapitan Andrzej Jędrzejczyk z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kędzierzynie-Koźlu.
- Wyciekło góra kilkadziesiąt – kilkaset litrów tzw. frakcji heksanowej. Chyba, że liczyć ze strażacką pianą i wodą. Odpompowaliśmy substancję i zmieściła się ona w kontenerze o pojemności 800 litrów. Do skażenia gleby nie doszło – twierdzi Józef Tworek, dyrektor produkcji i członek zarządu Petrochemii-Blachowni.
Podczas wycieku nikt nie ucierpiał. Awaria na rurociągu została naprawiona.
– To sytuacja, jakich wiele w przemyśle chemicznym. Rozmiękła uszczelka i zaczęło kapać. Już ją wymieniliśmy – mówi Józef Tworek.
Według straży pożarnej doszło do wycieku substancji ropopochodnej poza tacę zbiornika i skażony teren ma być rekultywowany. Czy do skażenia gleby doszło, postaramy się dzisiaj sprawdzić.

Ilość ocen (0)

0 na 5 gwiazdek
  • Brak komentarzy