Lokalna24 Kędzierzyn Koźle wiadomości z miasta i powiatu
Gazeta Lokalna Kedzierzyn Kozle:Pierwszoligowe ciuchy
Joanna Sado i Damian Szkolny zaczynali od zwykłego sklepu ze sprzętem sportowym. W ciągu niespełna dekady od niewielkiej, ciasnej placówki na kozielskiej ulicy zrobili przeskok do znanej w całym kraju marki ubrań sportowych. Teraz przymierzają się do wejścia na rynek światowy.

Pierwszy sklep powstał 14 listopada 1999 roku pod nazwą Colo. Mieścił się przy ul. Żeromskiego. Firma, założona przez dwoje młodych ludzi, którzy byli również sprzedawcami, prosperowała dobrze. Handlowała sprzętem sportowym różnych marek. - Sportem zajmowałem się od szkoły podstawowej, więc łatwiej było wdrażać sprzęt. Długo grałem w piłkę nożną, więc chciałem prowadzić interes połączony z pasją. Zaczynaliśmy od strojów, piłek i ochraniaczy różnych firm. W sklepie pracowaliśmy tylko ja i Joasia. Trzeba było się namęczyć, żeby zdobyć klientów. W pewnym momencie przyszedł pomysł na budowanie własnej marki - mówi Damian Szkolny. Wygryźli Anglików Firma produkcyjna Colo Sport powstała 14 lipca 2005 roku. Początki, jak to zwykle bywa, były bardzo trudne. Duża konkurencja na rynku dawała popalić firmie z Kędzierzyna-Koźla, jednak po pewnym czasie zaczęła ona dominować wśród producentów ze średniej półki. - Zaczęliśmy zabierać klientów słabszym angielskim markom, zespoły zaczęły przekonywać się, czym jest Colo – dodaje Damian Szkolny. Produkcji musieli nauczyć się od podstaw, ponieważ nie mieli z tym nigdy styczności. Tym bardziej, że pan Damian był sportowcem, a pani Sado zajmowała się finansami, czym zajmuje się do teraz. - Początek był straszny, ale do dziś się poprawia stan produkcji. Cały czas uszlachetniamy nasze wyroby - twierdzi pan Damian. Pierwsza szwalnia powstała przy ul. Piramowicza, gdzie pracowało dziesięć osób, odpowiedzialnych za produkcję strojów. Po jakimś czasie pracowników zaczęło przybywać, ponieważ zapotrzebowanie na sprzęt sportowy z Colo wciąż rosło. Piłki, buty oraz dresy i kurtki produkowane były na początku na zlecenie w Polsce. Jednak to nie było do końca to, czego oczekiwali zarówno klienci, jak i właściciele. Przez Azję do Europy - Mieliśmy duże zastrzeżenia co do odzieży produkowanej na nasze zlecenie w kraju. Stąd też postanowiliśmy produkować nasz sprzęt w Chinach, Pakistanie oraz Wietnamie. Są to znane fabryki, które współpracują z najsłynniejszymi markami na świecie - mówi Damian Szkolny. W pewnym momencie pojawiła się okazja do przejęcia dawnej szwalni „Promienia” przy ul. Bema. Ten potentat odzieżowy z kędzierzyńskiego Pogorzelca popadł w tarapaty finansowe, a jego pracownikom przestano wypłacać pensje. Po długich rozmowach, czy stać firmę na utrzymanie tak wielkiego obiektu, został on kupiony. Od 14 czerwca 2006 roku szwalnia Colo Sport mieści się przy ul. Bema. Początkowo zatrudnionych zostało sto osób. Większość z nich stanowili dawni pracownicy „Promienia”. - Po przejęciu „Promienia” baliśmy się o ilość zleceń i o to, jak poradzą sobie nowi pracownicy, którzy byli przygotowani na produkcję masową. U nas to wygląda trochę inaczej. Kiedyś produkowano tu tysiąc koszul, a to jest zupełnie coś innego niż na przykład dwadzieścia strojów piłkarskich. Dla nas pracują najlepsi pracownicy z dawnej spółdzielni „Promień” i to w dużej mierze dzięki nim możemy się rozwijać - dodaje Damian Szkolny. Główne przekształcenia firmy dobiegły końca w grudniu 2007 roku. Bieżący rok jest bardzo ważny dla firmy Colo, ponieważ startuje ona z kolejnymi kolekcjami, katalogiem i stroną internetową. Zostały już opracowane nowe kolekcje odzieży, które wejdą na rynek przed najbliższym sezonem. Propozycje modeli przychodzą z fabryk, z którymi Colo współpracuje, projektowane są też na miejscu, przez samych właścicieli. Materiały potrzebne do produkcji są przywożone z Azji. - Materiały są robione specjalnie dla nas, my to nadzorujemy. Kontrolujemy produkcję od dostania materiału aż do wyjścia produktu na rynek - mówi Damian Szkolny. Najlepsi w kraju wybierają Colo Firma Colo ubiera klub piłkarski polskiej ekstraklasy Ruch Chorzów, z którym współpracuje już trzy sezony. - Kontaktujemy się z klubem i proponujemy kontrakt, bywa też tak, że kluby same się do nas zgłaszają. W przypadku Ruchu Chorzów sam pojechałem do prezesa z propozycją, zaraz po otwarciu sklepu z naszymi ubraniami w Bytomiu - mówi pan Szkolny. Pierwszoligowiec, jakim jest Odra Opole, od tego sezonu będzie grać w strojach kędzierzyńskiej firmy. W sprzęcie Colo na parkiety wybiegali w pierwszej lidze siatkarskiej zawodnicy Jadaru Radom. Colo ubiera też zespoły polskich i słowackich piłkarzy ręcznych. Obecnie prowadzone są rozmowy z dwoma klubami siatkarskimi z pierwszej ligi, zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Klub sportowy, który chce współpracować z kędzierzyńską firmą, otrzymuje kurtki zimowe, dresy treningowe, dresy ortalionowe, kurtki wiatrówki, koszulki polo, spodenki i stroje meczowe. - Idziemy w kierunku światowym. Słowacy i Niemcy już kupują od nas sprzęt. Planujemy też wejść na rynek portugalski – zapowiada Damian Szkolny. Obecnie firma otworzyła trzy sklepy firmowe: w Kędzierzynie-Koźlu, w Bytomiu oraz w Nysie, jednak w każdym większym mieście w Polsce znajdują się sklepy sportowe, które oferują towar kędzierzyńskiej firmy. Największy przedstawiciel Colo ma swój sklep w Warszawie i sprzedaje w nim tylko i wyłącznie sprzęt tej firmy.

Ilość ocen (0)

0 na 5 gwiazdek

Skomentuj jako zarejestrowany użytkownik

Skomentuj jako gość

0
Komentarz zostanie opublikowany po zatwierdzeniu przez administratora.
REGULAMIN SERWISU Lokalna24.pl.
  • Brak komentarzy