Lokalna24 Kędzierzyn Koźle wiadomości z miasta i powiatu
Gazeta Lokalna Kedzierzyn Kozle:Kiedy polecimy z „Opola”?
Od dobrych kilku miesięcy trwa zamieszanie wokół lotniska w Kamieniu Śląskim. Inwestycja miała być pierwotnie wzorcową wspólną inwestycją samorządów i prywatnego inwestora. Spory o to, kto ma mieć większość udziałów, a właściwie więcej do powiedzenia w spółce, sprawiły, że prywatny inwestor się wycofał. Samorządy – a właściwie wojewódzki – podjął się sam przeprowadzenia inwestycji.

Właścicielem powojskowego lotniska w Kamieniu Śląskim jest aktualnie biznesmen Józef Pilch. Obiekt ten - poza lotami sportowymi - pozostaje na razie niewykorzystany. Przez ostatnie dwa lata właściciel proponował władzom samorządowym regionu, żeby obiekt zaczął pełnić rolę lokalnego lotniska pasażerskiego. Propozycja w końcu trafiła na podatny grunt. Już w swoim expose po wyborach w 2006 roku marszałek Józef Sebesta podkreślał, że władze województwa są zainteresowane regionalnym portem lotniczym, i wskazywał przy tym, że uruchomienie tego lotniska da pozytywny impuls wzrostu dla całego regionu. Nie bez znaczenia jest także gwałtowny wzrost popularności taniej komunikacji lotniczej w ostatnich latach. - Nas interesuje tylko takie lotnisko, które połączy Opolszczyznę z Europą. Konieczne jest zapewnienie lotów z naszego regionu do Holandii, Niemiec czy Wielkiej Brytanii - mówił marszałek. - Jesteśmy realistami i mam świadomość, że nie będą tutaj latać wielkie odrzutowce, jednak należy umożliwić korzystanie z lotniska średnim samolotom, jak Boeing 737 i Airbus 320. Na sfinansowanie uruchomienia portu lotniczego w Kamieniu Śląskim potrzeba około 91 mln zł. Wartość nieruchomości, którą miał wnieść do spółki Józef Pilch, wynosi około 15 mln zł. Prawie drugie tyle - 14,6 mln zł - na początek miały wnieść samorządy: województwa opolskiego, a także Opole, Gogolin, Kędzierzyn-Koźle, Krapkowice, Strzelce Opolskie, Prudnik, oraz powiaty: krapkowicki, strzelecki, prudnicki, kędzierzyńsko-kozielski, opolski. Oznaczałoby to, że kapitał zakładowy Józefa Pilcha wyniósłby 51 procent, a strony samorządowej - 49 procent. Bruksela dorzuci Zainteresowanie inwestycją w lotnisko wyraziły m.in. samorządy z Kędzierzyna-Koźla, miejski i powiatowy. Miasto wstępnie zadeklarowało 2 do 3 mln zł, powiat – 150 tys. zł. - Potrzebujemy takiego lotniska jak najbliżej – uważa starosta Józef Gisman. Brakujące pieniądze miały pochodzić z unijnej dotacji i pożyczek zaciągniętych przez spółkę. Sukcesem zakończyły się bowiem negocjacje z Komisją Europejską w sprawie możliwości finansowania budowy lotniska z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego na lata 2007-2013. Zgodnie z zapisami w RPO istnieje możliwość uzyskania na ten cel 7,5 mln euro. Marszałek Sebesta przez kilka miesięcy przekonywał do tego pomysłu sceptyczną Komisję Europejską. Pierwsze loty z Kamienia Śląskiego planowano pierwotnie na 2009 rok, a pierwsze zyski lotnisko miało przynieść około 2018 roku. Nieufny samorząd Tuż przed nowym rokiem Urząd Lotnictwa Cywilnego wydał ostateczne zezwolenie na założenie lotniska w Kamieniu Śląskim. Tyle że relacje pomiędzy właścicielem a urzędem marszałkowskim pogorszyły się. Kilka tygodni temu Józef Pilch odmówił podpisania umowy dotyczącej wspólnego zarządzania lotniskiem. Sporna umowa została tak skonstruowana przez urząd marszałkowski, by Józef Pilch nie mógł samodzielnie zarządzać portem. - Urząd argumentuje, że w ten sposób chroni pieniądze publiczne – mówił wówczas Józef Pilch. W końcu właściciel lotniska stracił cierpliwość i przysłał ofertę sprzedaży lotniska wraz z tzw. offsetami, czyli hangarem, terenami pod parkingi i hotelem (dodatkowe 50 hektarów). Negocjacje w sprawie ceny lotniska miały się zamknąć do końca kwietnia. Trwają one do dziś. W międzyczasie do gry wszedł nowy podmiot. 26 marca podpisany został list intencyjny pomiędzy samorządem województwa a Polskimi Portami Lotniczymi, które mają swoje udziały we wszystkich polskich portach lotniczych. Spółka PPL zadeklarowała chęć założenia spółki z samorządem (po uzyskaniu zgody ministra skarbu) w celu organizacji portu lotniczego oraz prowadzenia wspólnych negocjacji związanych z zakupem lotniska od Józefa Pilcha. Wciąż rozmawiamy Na zwołanej w ostatni piątek konferencji prasowej marszałek Józef Sebesta poinformował o aktualnej sytuacji lotniska w Kamieniu Śląskim. - Negocjacje są trudne i twarde – przyznał marszałek. Zdaniem marszałka, różnice w cenie - tej proponowanej przez właściciela i tej oferowanej przez kupującego - są coraz mniejsze. - Po uzgodnieniu ceny lotnisko zakupi spółka powołana przez samorząd województwa i Polskie Porty Lotnicze. Potem doproszone zostaną do udziału w niej opolskie samorządy, a ze strony Polskich Portów Lotniczych deklarowany jest udział tzw. inwestora pasywnego – poinformował marszałek. Zdaniem marszałka Sebesty, zakup lotniska jest na dobrej drodze. – Wierzę, że jesienią 2009 roku wezmę udział w pierwszym locie, który nastąpi z lotniska „Opole”, bo tak brzmieć będzie oficjalna nazwa portu – powiedział na konferencji marszałek. Lotnisko potrzebne Prof. Romuald Jończy, który od lat bada migracje mieszkańców regionu, twierdzi, że lotnisko będzie niezwykle ważne dla tych Opolan, którzy pracują za granicą i którzy wyjechali z Opolszczyzny w ciągu ostatnich 30 lat. W swojej pracy pt. „Wpływ budowy lotniska w Kamieniu Śląskim na migracje zarobkowe mieszkańców Opolszczyzny (czasowe i stałe)” pisze on, że „zarówno powstanie na Opolszczyźnie lotniska z bezpośrednimi połączeniami międzynarodowymi, jak i jego ulokowanie w Kamieniu Śląskim jest, mimo niewielkiej liczby mieszkańców województwa i sąsiedztwa portów lotniczych w Katowicach i Wrocławiu, zasadne i celowe. Wynika to przede wszystkim z wyjątkowej międzynarodowej mobilności mieszkańców województwa 4–7-krotnie większej niż przeciętna dla kraju i ciągle rosnącej”.

Ilość ocen (0)

0 na 5 gwiazdek
  • Brak komentarzy